|
|
|
|
|
| |
Ciąg dalszy>>
E-nauczanie definiuje się także jako proces polegający na użyciu technologii w celu poszerzenia wiedzy a także zwielokrotnienia efektów uczenia się. E-nauczanie odbywa się w sieci a uczący się korzystają z komputera i standardowych technologii internetowych. Co istotne dla tego procesu - ten typ nauczania i uczenia się wychodzi poza tradycyjny model szkolenia. Cornelia Weggen stworzyła chyba najbardziej pojemną definicję e-learningu: "E-learning to dostarczenie treści poprzez wszelkie media elektroniczne, w tym internet, intranet, extranety, przekazy satelitarne, taśmy audio/wideo, telewizje interaktywną oraz CD-ROM-y."
W polskiej edukacji kształcenie wsparte lub osadzone na nowoczesnej technologii komunikacyjnej zdobywa sobie niezmiernie wolno zwolenników. W 2000 roku w USA 75 proc. uczelni wyższych oferowało różnorodne formy edukacji przez internet. Tymczasem w Polsce, według różnych szacunków, zainteresowanie zawiera się między 3 -5 proc.
Zaskakiwać może, że stan wiedzy w tym zakresie i pobudzenie potrzeb następują bardzo wolno mimo uaktywnienia działalności uczelni prywatnych i państwowych w zakresie e-learningu. I tak ciekawych wątków dostarczyły np. badania przeprowadzone na populacji 200 osób w jednej z poznańskich uczelni prywatnych. Otóż tylko 15 proc. tam studiujących wie dokładnie, co to jest e-learning, 80 proc. z nich nigdy nie zaglądało do panelu on-line, by zaczerpnąć stamtąd materiały do samokształcenia, a prawie 79 proc. nie wie, że ich uczelnia dysponuje kształceniem na odległość. Przy czym 65 proc. spośród nich ma dostęp do internetu każdego dnia. Co ciekawe, współczesne pokolenie dwudziestolatków deklaruje przywiązanie do materiałów dydaktycznych kserowanych w punkcie usługowym.
Korzystanie z plików PDF udostępnianych w wirtualnym bloku nie spotyka się z ich aprobatą, chyba że są to wytyczne do egzaminu. Studenci akceptują i satysfakcjonuje ich przesyłanie przez wykładowcę materiałów bezpośrednio na ich skrzynki e-mailowe. Wniosek wydaje się więc prosty. Badana populacja traktuje proces uczenia się stosunkowo biernie. Oczekuje gotowych treści podanych wprost. Równie ciekawe jest to, że 57 proc. badanych odrzuca możliwość uczenia się samodyscypliny poprzez kształcenie na odległość. Możliwość dostosowania pory uczenia się w systemie kształcenia na odległość nie jest argumentem za podjęciem tej formy. 65 proc. uznało, że nie potrafi uczyć się bez kontaktu z wykładowcą. Motywuje ich do zdobywania wiedzy jego surowość i świadomość, że mogą zostać przyłapani na niewiedzy.
Respondentom nie odpowiadają więc ograniczenia w zakresie braku kontaktów twarzą w twarz z uczącym. Ci sami badani oświadczyli, iż sporadycznie zadają dodatkowe pytania wykładowcy i wchodzą z nim w bezpośrednią reakcję. Tylko 21 proc. z nich przyznało, że w ciągu ostatniego semestru nawiązali kontakt z prowadzącym zajęcia. Przeważnie ich komunikowanie ograniczała się do biernego odbierania komunikatów nadawanych przez prowadzącego. Niemniej jednak badani studenci uznali, że bezpośredni kontakt z uczącym daje im szansę na negocjacje w sprawie np. not semestralnych czy zmian w zakresie terminów oddawania prac. Zaletę tego typu kontaktu docenia aż 82 proc. studentów. W kontaktach interpersonalnych istotne są komunikaty niewerbalne. Kontakty face to face pozwalają dostrzec zmianę emocji i odczytać to, co nie zostało wyartykułowane. Warstwę tego komunikowania doceniają badani, aczkolwiek 32 proc. z nich przyznaje, że nie zawsze poprawnie odczytują docierające do nich komunikaty. I na koniec tego zestawienia jeszcze jedna rzecz: respondenci w e-nauczaniu upatrują możliwość pozyskania tą drogą ciekawych i niedostępnych gdzie indziej materiałów szkoleniowych.
Czy potrzebna jest nam więc e-edukacja? Odpowiedź jest krótka i brzmi: TAK. Zajęcie takiego stanowiska nie zostało podyktowane jakimikolwiek merkantylnymi pobudkami. Otóż za przyjęciem tej formy jako naturalnego ciągu rzeczy przemawia wiele merytorycznych argumentów. Po pierwsze: od współczesnego społeczeństwa oczekuje się ciągłego podnoszenia kwalifikacji. W zawodowe działania wpisało się kształcenie ustawiczne. Po drugie: preferuje się strategie pozwalające na zrównywanie szans w dostępie do wiedzy. Po trzecie: wiedza starzeje się tak szybko, że tylko e-nauczanie jest w stanie wesprzeć proces natychmiastowej aktualizacji tejże wiedzy. Po czwarte: "szkoła jest instytucją ze swej natury konserwatywną, stabilizującą porządek społeczny i sposoby postrzegania rzeczywistości, a także - w konsekwencji - normy i wzory zachowań." Tak więc e-learning stanowi ciekawą kontrpropozycję. Po piąte: skoro jest tak, jak twierdzi Jadwiga Izdebska, że media elektroniczne wkroczyły w świat człowieka (co ważne - dziecka), podporządkowując sobie jego część i dostarczyły medialnej treści, to warto spróbować wykorzystać ich możliwości w celu podnoszenia swoich kompetencji. Wszystko po to, by owo zanurzenie w media przyniosło wymierne korzyści. Po szóste: e-learning szybciej może zaspokoić różnych klientów edukacji. Posługuje się bowiem odmiennymi narzędziami, a treści prezentowane na różne sposoby trafiają precyzyjniej do odmiennych typów sensorycznych. Po siódme: e-edukacja daje szansę obniżenia kosztów kształcenia Po ósme: elastyczność czasu i miejsca nauki stanowi o atrakcyjności tej formy uczenia się i nauczania. Po dziewiąte: bogactwo form wykorzystywanych w tym typie edukacji pozwala na wspieranie tradycyjnego nauczania, uzupełniania go czy urozmaicania. I po dziesiąte: jest np. rozwiązaniem dla osób spychanych na margines edukacyjny poprzez tzw. indywidualny system kształcenia. W ramach obowiązkowej edukacji mają nawet prawie o 2/3 godzin mniej niż ich rówieśnicy uczęszczający normalnie do szkoły.
Jak widać, e-learning w swym założeniu odcina się od bycia tylko nowym i atrakcyjnym gadżetem edukacyjnym.
Kształcenie na odległość stać się może atrakcyjnym narzędziem edukacyjnym przynajmniej z kilku powodów. Pozwala na kształcenie na odległość, dostosowanie pory uczenia do możliwości uczącego się, odwołuje się do atrakcyjnych narzędzi, zwiększa zasadniczo stopień zapamiętania materiału, rozwija kompetencje z zakresu samokształcenia, pozwala na konsekwentne utrwalanie materiału, uczy samodyscypliny a także zmusza do prowadzenia merytorycznych dyskusji na forum.
Dobrze przygotowany proces e-learningu odwołuje się do multimedialanego działania. To zaś, jak określił W. Strykowski, odwołuje się do uczenia "wielokodowego", czyli odbywanego poprzez wiele torów przepływu informacji, a co za tym idzie uruchamia się wieloaktywność uczonego i uczącego się. Ponadto oddziałujemy na sfery: emocjonalną, spostrzeżeniową, manualną czy intelktualną. Kształcenie w systemie e-learningu swoją linearnością wprowadza określony ład i proces nastepstw. Jakie więc wady i zalety mogą odnotować uczestnicy tej formy kształcenia?
Zalety:
- elastyczność czasu nauki;
- oddziaływanie na wiele zmysłów;
- większa dostępność do innych uczestników szkolenia;
- precyzja komunikatów;
- jasne kryteria pracy;
- permanentność kształcenia;
- dostęp do już wyselekcjonowanych materiałów szkoleniowych;
- obniżenie kosztów kształcenia;
- szansa na współpracę bliższa w prowadzącym;
- prowadzący jest pod kontrolą opiekuna.
Wady
- brak bezpośredniego kontaktu i ograniczenie tym samym przekazu niewerbalnego;
- pracochłonność systemu;
- czasami zbytnie koncentrowanie się na technologii;
- dość wąski zakres tematyczny w Polsce;
- stosunkowo droga oferta z zakresu kompetencji zawodowych, społecznych.
W publikacjach poświęconych e-edukacji często wady i zalety sprowadzają się do aspektów ekonomicznych, czy też akcentuje się sprawę dostępności tej formy. Tymczasem warto zwrócić uwagę także na inne elementy. Ten typ nauczania-uczenia się zdaje się być precyzyjniej sterowany aniżeli nauczanie tradycyjne.
Uczestnicy procesu otrzymują te porcje materiału, które są kluczem do określonej wiedzy. E-nauczyciel czuwa nad ich pracą i personalizuje indywidualne komunikaty. W kontaktach nauczania tradycyjnego często nauczyciele nie znają swoich uczniów i nie mają czasu lub nie zadają sobie trudu, by odnieść się do pojedynczych zachowań, prac czy wypowiedzi. E-learning wymaga takiego podejścia od prowadzącego kurs. Choćby dlatego, że e-nauczyciel ma nad sobą zwierzchnika w postaci opiekuna kursu, który kontroluje jego aktywność i ogólnie sytuację.
Kształcenie na odległość wymusza posłużenie się nowymi metodami nauczania. A to, jak zostało już wcześniej powiedziane, modeluje proces. Jednak zbytnie skoncentrowanie na aspekcie technologicznym może pozbawić nas ciekawych merytorycznie aspektów kształcenia.
KATARZYNA BOCHEŃSKA-WŁOSTOWSKA
Ciąg dalszy nastąpi.
| |
|
|
|
|
|
|
|
|
|
|
| |
|
|
|
|
| |
|
|
|
|