Okładka tego tygodnia     


     
 

Ciąg dalszy>>

Badaniami zostali objęci uczniowie szkół gimnazjalnych i ponadgimnazjalnych różnego typu (liczebność próby = 600), studenci uczelni publicznych i niepublicznych (N=600) oraz "ekspercka" grupa dorosłych (N= 302). W wypadku dorosłych chodziło o możliwość przebadania osób znajdujących się najbliżej młodzieży i problemów, które się z nią wiążą. Siłą rzeczy w tej próbie dominującą grupą byli pedagodzy lub psychologowie szkolni oraz dyrektorzy szkół.
W rozdziale omawiającym "Juwentologiczne kompetencje dorosłych a deklarowane poglądy i zachowania młodzieży" znajdujemy niezwykle interesujące zestawienie opinii dorosłych w najważniejszych kwestiach dotyczących młodych ludzi oraz opinie samych zainteresowanych (czyli młodzieży). Warto dokładniej się im przyjrzeć, bo stanowią namacalny dowód na istnienie dwóch równoległych światów społecznych: dorosłych ekspertów od młodzieży i jej samej.
Jeżeli chodzi o najważniejsze problemy młodzieży, to uczniowie szkół warszawskich najczęściej wskazywali na narkotyki (1 miejsce) i alkohol (2 m-ce). Dopiero na 6 miejscu pojawił się problem z paleniem papierosów. Z punktu widzenia dorosłych hierarchia młodzieżowych problemów wyglądała zupełnie inaczej. Narkotyku i alkohol uznane przez młodzież za najważniejszy problem wymienili dopiero na 12 i 13 miejscu - mimo uczestnictwa w programach dotyczących uzależnień ! Agresja i przemoc, które zdaniem młodych stanowią trzeci poważny problem, przez dorosłych zostały wskazane dopiero na 9 miejscu. Według dorosłych najważniejszymi problemami ludzi młodych w naszym mieście są anonimowość i brak akceptacji (1 miejsce) oraz kłopoty z rodzicami (2). Zwracają oni również uwagę na fakt, że młodzież nie dorasta do szkolnych wymagań (3) i nie chce jej się uczyć (5). Zdaniem dorosłych poważnym problemem młodych jest też brak autorytetów i wzorców osobowych oraz braki w dobrym wychowaniu, czyli respektowaniu reguł grzeczności (4).
W odpowiedziach na pytanie o to, co jest najbardziej potrzebne młodzieży warszawskiej zauważymy również bardzo wyraźne różnice w postrzeganiu potrzeb przez młodszych i starszych respondentów. Uczniowie szkół wskazywali na darmowe boiska, kluby młodzieżowe, bezpieczne parki i nowoczesne instytucje kultury (w takiej właśnie kolejności). Z punktu widzenia dorosłych młodzieży najbardziej brakuje otwartych obiektów sportowych, nowoczesnych instytucji kulturalnych, klubów młodzieżowych i miejsc rozwijania zainteresowań (młodzież wskazała ten brak w ostatniej kolejności!).
Niezwykle interesująca, i zarazem bardzo przydatna we wzajemnych relacjach młodych z dorosłymi, może być analiza cech, które pomagają i przeszkadzają we wzajemnych kontaktach. Najczęściej wskazywaną przez dorosłych cechą, która pomaga im w kontakcie z młodzieżą była komunikatywność (50 proc.). W następnej kolejności wymieniali oni życzliwość (17 proc.), wiedzę i doświadczenie (14 proc.). Znamienny jest fakt, iż zapytani o ocenę młodych ludzi, wskazywali niemal wyłącznie na negatywne ich cechy: brak wychowania (27 proc.), niechęć do dorosłych i bunt (18 proc.) oraz barierę wieku i doświadczenia (14 proc.). Autorzy badań podkreślają, że te negatywne opinie dorosłych stanowią de facto klęskę zarówno komunikatywności, wiedzy i doświadczenia, jak i samooceny ich przydatności jako wychowawców, mentorów, przewodników, czy wreszcie autorytetów. Jeśli tylko co 25 badany uznał, że wina może leżeć po jego stronie, to otwartość i komunikatywność (tak wysoko ceniona przez dorosłych) wydają się niespecjalnie przydatnymi cechami dla nawiązywania i podtrzymywania kontaktu z młodymi ludźmi.
Młodzież szkolna pytana o cechy rodziców wspomagające wzajemne relacje wskazała w pierwszej kolejności na miłość i opiekuńczość (31 proc.) oraz akceptację i zaufanie (21 proc.). Zdaniem młodych we wzajemnych kontaktach z rodzicami najbardziej przeszkadzają brak zaufania (14,3 proc.) oraz pouczanie i despotyzm rodziców (14,1). Wartościami cenionymi przez uczniów u nauczycieli są wiedza, mądrość (24 proc.), wyrozumiałość (12 proc.) i życzliwość (10 proc.). To, czego uczniowie najbardziej u nich nie lubią to arogancja, dystans (29 proc.) i niesprawiedliwość (17 proc.), przejawiająca się często w formie faworyzowania.
Na pytanie, kto imponuje młodym ludziom oraz jakie cechy mają owe "imponujące" osoby żadna z osób bezpośrednio związanych ze szkołą nie stwierdziła, iż młodzież nie ma takich postaci, które by jej imponowały. Z kolei, o tym, że młodzieży imponują nauczyciele najrzadziej byli przekonani pedagodzy i psychologowie szkolni (14,3 proc.). Oni też najczęściej uważali, że im najbardziej imponują przywódcy religijni (52,4 proc.), ludzie mediów (35,7 proc.) i rodzice (31,0 proc.). Jeżeli chodzi o młodzież to ponad 42 proc. badanych stwierdziło, iż nie zna osób, które by im imponowały. Dla 24 proc. badanych takimi osobami są rówieśnicy, koledzy i przyjaciele. Z kolei 13,5 proc. uczniów stwierdziło, że taką osobą jest matka. Cechami najbardziej cenionymi u tych osób, w opinii młodych, są komunikatywność, mądrość, perfekcjonizm i talent. Zdaniem dorosłych młodym ludziom imponuje u innych komunikatywność. Wskazali oni również na takie cechy jak sukces medialny (bogactwo, popularność) 38 proc. i silny charakter (charyzma, wierność zasadom) 34 proc., które w opinii młodych miały niewielkie czy wręcz marginalne znaczenie (odpowiednio 1,8 proc. i 7,5 proc.).
W badaniach pojawiło się pytanie dotyczące tego gdzie młodzież lubi najbardziej spędzać wolny czas i co w tym czasie robi. Dorośli stworzyli swoistą "mapę" Warszawy niebezpiecznej dla młodych ludzi. Potrafili precyzyjnie wskazać miejsca niebezpieczne dla młodych. W ich opinii szkoła jest mniej bezpiecznym i "kulturalnym" miejscem niż wiele innych wskazanych w badaniach. Za miejsca gwałtu uznali dyskoteki. Problem w tym, iż zgodnie z deklaracjami młodych ludzi bywali oni rzadko na dyskotekach, a nawet twierdzili, że takich miejsc w Warszawie już nie ma. Z opinii uczniów wynika, że młodzi Warszawiacy wcale nie są tacy "imprezowi" jak się potocznie przypuszcza. Ponad 80 proc. badanych uznało domy znajomych za ulubione miejsca zabaw, 40 proc. uczniów spędza chętnie czas w klubach, a niewiele mniej (37,8 proc.) we własnym domu. Jeżeli chodzi o sposoby spędzania wolnego czasu przez młodzież, to zdecydowana większość dorosłych była przekonana, że robi ona przede wszystkim rzeczy złe lub naganne. Wprawdzie tylko 2,6 proc. dorosłych wskazało, że młodzież w wolnym czasie bardzo często zażywa narkotyki, ale aż 22,8 proc. uznało, że robi to często, a 46 proc., że rzadko. Przekonanych, że młodzi ludzie nigdy nie używają narkotyków było zaledwie 3,0 proc. badanych dorosłych!
Po zaprezentowaniu szczegółowych wyników badań i ich analizy autorzy raportu dokonali syntetycznego opisu stylów życia młodzieży warszawskiej, ze względu na cechy, poglądy i zachowania, które wyróżniają daną grupę spośród innych. Z uwagi na ograniczoną ilość miejsca z konieczności przedstawię tę część raportu w telegraficznym skrócie.
Wyróżniona przez badaczy grupa uczniów gimnazjum przeznacza na swoje potrzeby najczęściej od 50 do 100 zł. Najrzadziej ze wszystkich przebadanych młodych ludzi akceptują oni swoje cechy fizyczne i styl ubierania się. W związku z tym te cechy chcieliby przede wszystkim u siebie zmienić. Najczęściej wskazywany przez nich problem dotyczył kłopotów z nauką, (np. z zapamiętywaniem). Za swoją mocną stronę uznali inteligencję. Najczęściej spośród wszystkich zbadanych młodych ludzi wskazywali na palenie jako problem młodzieży w Warszawie, najrzadziej na biedę, brak czasu i nieciekawą ofertę kulturalną. Jeśli chodzi o cechy cenione u rówieśników to najrzadziej wskazywali na poczucie humoru, dobre wychowanie i szczerość. Nie lubią głupoty u swoich kolegów. Gimnazjaliści zadeklarowali najczęstszą przynależność do grup i organizacji, w tym z niewielką tylko przewagą, do grup nieformalnych. Ponadto należeli do klubów sportowych i tanecznych. Z powodu wieku częściej niż inni wskazali, że lubią bawić się w szkołach i rzadziej niż inni bywają w pubach i klubach. Natomiast najczęściej spośród ogółu przebadanej młodzieży warszawskiej wskazali, że lubią się bawić we własnym domu i na imprezach plenerowych.
Uczniowie liceów ogólnokształcących na swoje potrzeby najczęściej przeznaczają od 50 do 500 zł. Bardzo niewielu nie dysponowało żadnymi środkami własnymi (1,8 proc.). Od gimnazjalistów różniło ich częstsze wskazywanie rodziny, zdrowia, cech charakteru, uczuć i pracy. Licealiści najrzadziej, spośród innych, akceptowali u siebie zdolność do koncentracji i tę cechę chcieliby najchętniej u siebie zmienić. Nisko ocenili swoje zdolności uczenia się oraz uznali, że brak im silnej woli. Najczęściej ze wszystkich chcieliby poprawić swoją komunikatywność. Za swoje mocne strony licealiści uznali, najczęściej ze wszystkich, asertywność i ambicję. Rzadziej niż gimnazjaliści wskazywali na palenie jako problem młodzieży w Warszawie, częściej natomiast wskazywali na alkohol i narkotyki. Częściej też zwracali uwagę na nieciekawą ofertę kulturalną. Najczęściej ze wszystkich badanych wskazywali na problemy z nauką. U rówieśników, najbardziej spośród całej zbadanej młodzieży, licealiści nie lubią chamstwa i złego wychowania. Z ogółu badanych wyróżnia ich przynależność do harcerstwa i grup subkulturowych. Najczęściej na tle ogółu lubią bawić się u znajomych. Młodzież licealna pracuje częściej niż uczniowie szkół technicznych i zawodowych.

Zaprezentowałam jedynie niewielki fragment z raportu obejmującego ponad 170 stron. To niezwykle interesująca, a przede wszystkim użyteczna lektura, dla wszystkich tych, którzy, na co dzień, w pracy zawodowej kontaktują się z młodymi ludźmi. Ważnym, choć oczywiście nie jedynym, wnioskiem płynącym z przeprowadzonych w Warszawie badań jest brak wiedzy dorosłych nie tylko o konkretnych zachowaniach młodzieży, lecz także o jej wartościach, problemach i potrzebach, o treściach współczesnej kultury popularnej i stylach życia. Jak zauważają autorzy raportu "Wiele z nich (wyobrażeń dorosłych na temat młodzieży- przyp.EJ) jest "zadziwiająco" zbieżnych z dyskursem prasowym i terapeutyczno-szkoleniowym". Warto byłoby wyjść wreszcie poza ramy tego dyskursu, który w znacznej mierze bazuje na stereotypach i wyobrażeniach dorosłych bardzo często nie znajdujących potwierdzenia w rzeczywistości. Może wówczas dorosłym łatwiej będzie komunikować się z młodzieżą.

EWA JURKIEWICZ


 
         
         
System powiadamiania o nowościach w serwisie            
Zapisz się. Wypisz się